WIARA W NIEŚMIERTELNOŚĆ

Wiara w nieśmiertelność duszy ludzkiej, a nawet nieśmiertelność ciała („ciała zmartwych­wstanie”), jest częścią doktryny religijnej, ale jest zapewne starsza niż najstarsze religie. Re­ligie najprawdopodobniej ukształtowały tylko, opisały, sprecyzowały najstarsze wyobrażenia oparte na spostrzeżeniu każdego człowieka — była już o tym mowa — że wszystko dookoła ginie, mnóstwo ludzi umiera, a my żyjemy da­lej. A także na tym, że nikt nie umie sobie wy­obrazić własnego niebytu, nieistnienia.Witalistyczne teorie przyrodnicze, mające już dziś mało zwolenników, stały na stanowisku, że każda istota żywa, od jednokomórkowej poczy­nając, a na człowieku kończąc, składa się z ma­terialnego ciała i niematerialnego ducha. Ów duch niematerialny, identyfikowany często z od­dechem albo „tchnieniem”, opuszczał ciało w momencie śmierci, z „ostatnim tchnieniem”.

KARA PRZEWIDZIANA PRZEZ PRAWO

Mimo że kara śmierci jest przewidziana przez prawo, a jej wykonanie jest czynnością legalną, urzędniczą — zleca się je osobom odpowiednio przyuczonym, ale nie znanym szerokiemu ogó­łowi. W tym wyjątkowym bowiem wypadku pełnienie funkcji państwowej nie jest zajęciem przynoszącym zaszczyt i wykonawca wyroków, gdyby był znany, mógłby być narażony na afronty i różne przykrości w życiu codziennym. We Francji zawód kata pełniło kilka pokoleń rodziny Deiblerów, w Polsce międzywojennej nazwisko kata, będące w rzeczywistości pseudo­nimem, znano dość powszechnie. Są to jednak wyjątki, a sam fakt, że funkcja legalna i publi­czna jest funkcją wstydliwą, potwierdza tezę, iż kara śmierci jest czymś, co się nie mieści w ogólnych humanitarnych pojęciach współczesnej kultury, i prędzej czy później będzie musiała przestać istnieć.

RODZAJ NARKOZY

We Francji wyroki śmierci są wykonywane gilotyną, czyli obciążonym nożem, spadającym z dość znacznej wysokości na obnażoną szyję skazanego, w Niemczech hitlerowskich osią­gano ten sam efekt toporem. W Polsce i wie­lu innych krajach wyrok jest wykonywany przez powieszenie; utrata przytomności i śmierć są niemal natychmiastowe. Wyrok są­du wojskowego może być wykonany przez rozstrzelanie. Tadeusz Kotarbiński proponował w jednej ze swoich znanych publikacji wy­konywanie wyroków śmierci (którym jest zresztą przeciwny) w narkozie, ale trudno przypuścić, by lekarz anestezjolog zgodził się na wykonywanie podobnej czynności, będącej w tych okolicznościach przecież częścią wyko­nania wyroku, czyli pracy katowskiej. Rodza­jem narkozy bywa zresztą zwykle podanie skazańcowi dużej ilości alkoholu w odpowied­nim momencie.

ŚMIERĆ SKAZANEGO

Oskarżeni w procesie poszlakowym o   napad rabunkowy, zostali w roku 1921 ska­zani na śmierć, ale wskutek rozmaitych oko­liczności, odwołań i próśb o ułaskawienie, na­pływających z całego świata, wyrok był odra­czany przez sześć lat. Sześć lat spędzili oskar­żeni w tak zwanej celi śmierci. Mimo protes­tów opinii publicznej wyrok został wykonany w sierpniu 1927 roku, po ostatecznym zatwier­dzeniu go przez gubernatora stanu Massachu­setts. Nawet w przypadku oczywistej winy po­dobne postępowanie równa się niedopuszczalnej torturze.Sposób zadawania śmierci skazańcowi bywa w różnych krajach odmienny, a w Stanach Zjednoczonych różny w różnych częściach kraju; w jednych stanach skazany bywa zabi­jany prądem elektrycznym, w innych cyjano­wodorem, czyli kwasem pruskim, w szczelnie zamkniętej, oszklonej kabinie. W obu wypad­kach utrata przytomności jest natychmiastowa, śmierć następuje po paru minutach.

TORTURA MORALNA

Torturą moralną jest także oczekiwanie na wykonanie wyroku śmierci z poczuciem braku winy, w przypad­ku omyłki sądowej, albo głębokiego przekona­nia, że czyn, za który ma się ponieść karę, od­dać życie, nie był zbrodnią, ale czynem pa­triotycznym. Dodatkową torturą moralną jest wielokrotne odraczanie wykonania wyroku śmierci, szczególnie częste w Stanach Zjed­noczonych, gdzie umożliwia to, a raczej ze­zwala na to, bardzo skomplikowana procedura karna. Jeden z najgłośniejszych wypadków od­raczania wykonania wyroku śmierci dotyczył dwóch amerykańskich robotników pocho­dzenia włoskiego, anarchizujących rewo­lucjonistów, ale ludzi osobiście bezinteresow­nych i niewątpliwie szlachetnych — Nicoli Sacco (ur. 1891) i Bartolomeo Vanzettiego (ur. 1888).

WSZĘDZIE NA ŚWIECIE

Przeświadczenie, że kara śmierci istnieje tylko chwilowo, ale w przyszłości będzie zniesiona, a najwyższą karą będzie długoletnie więzienie (więzienie dożywotnie już w Polsce Ludowej nie istnieje), jest uczuciem powszechnym, pa­nującym we wszystkich kulturalnych krajach świata. Wszędzie na świecie (pominąwszy nieliczne małe kraje, rządzone jeszcze przez dyktato­rów) wyrok śmierci jest wykonywany w spo­sób możliwie bezbolesny i nigdzie nie stosuje się tortur ani fizycznych, ani moralnych. A jednak torturą moralną dla człowieka zdrowe­go, często zupełnie młodego, jest oczekiwanie na śmierć gwałtowną, i to z poczuciem, że nie los nieubłagany tę śmierć sprowadza, ale własny lekkomyślny czyn.